Historie dzieci, którym pomogła chelatacja według protokołu Cutlera

Historia 1

Moja córka rozpoczęła chelatacje w wieku 10 lat z powodu zatrucia rtęcią. Mimo, że jej rozwój przebiegał prawidłowo, doświadczała takich objawów jak: lęk, który pojawił się w 7 roku życia, nietolerancja nabiału, problemy z drożdżakami, egzema, alergie, depresja, niedoczynność tarczycy i wyczerpanie nadnerczy. Miała również problem z właściwą interpretacją zachowań innych osób. Usunęliśmy jej amalgamaty i rozpoczęliśmy chelatacje według protokołu Cutlera. Ukończyła 133 rundy. Jej wyniki analizy pierwiastkowej włosów wróciły do normy po 74 rundach. Naprawdę wierzę, że to leczenie jest właśnie tym co pozwoliło jej stać się zdrową i normalnie funkcjonującą dorosłą osobą. Nie cierpi z powodu żadnej depresji, którą zadaje się mieć dzisiaj większość nastolatek. Lubi wychodzić, jest zdeterminowana, optymistyczna i szczęśliwa.

Jan Martin, współautor książki Fight Autism and Win, córka (133 rundy)

Historia 2

Mój syn ma 9 lat. Szczepiony był wg. kalendarza szczepień od urodzenia. Często chorował co bardzo mnie niepokoiło i zastanawiało, bo długo był na piersi, a w domu staramy się zdrowo odżywiać. Syn nie ma żadnej oficjalnej diagnozy natomiast ma szereg zaburzeń układu nerwowego i oddechowego, które najzwyczajniej w świecie sami z mężem zaobserwowaliśmy w domu: ciągłe nerwowe zaciskanie oczu/tiki (wzrok dobry, badanie okulistyczne), łatwe wpadanie w złość, nerwowość, rozkojarzenie, negatywne nastawienie do życia, problemy wydolnościowe, szybkie zadyszki, straszna potliwość przy najmniejszym wysiłku (w wieku niemowlęcym i przez parę pierwszych lat ogromna potliwość nocna), nienaturalny nadmiar woskowiny w uszach (wyciekała wręcz po małżowinie), częste infekcje układu oddechowego: zapalenia płuc, notoryczne zapalenia oskrzeli. Problemy trawienne, w dzieciństwie skaza białkowa i AZS, brzydki zapach z ust i straszne gazy.

Aktualnie jesteśmy po 10 rundzie. Pierwsze 5 rund samo DMSA, kolejne 5 combo DMSA+ALA. Niewielkie wyciszenie się syna zauważyliśmy od pierwszej rundy, ale dopiero po wprowadzeniu combo postęp ruszył: syn jest nie tym dzieckiem co wcześniej: spokojny, zrównoważony, wyrozumiały, empatyczny (czego wcześniej nie było i bardzo mnie to niepokoiło), bardziej skupiony na rozmowie. Wygląda jakby w kilka tygodni wydoroślał. Zmniejszyły mu się tiki oczu (potwierdzone również przez wychowawczynię), problemy wydolnościowe zaczynają zanikać, syn sam zauważa, że nie poci się już tak podczas biegania na dworze. Szokiem było dla mnie, że nadmierna produkcja woskowiny w uszach po prostu zniknęła jakieś 2-3 tygodnie temu! Wciąż jest wiele do „naprawy” ale widzimy z mężem na własne oczy, że chelatacja to jest najlepsze, co mogło nas w życiu spotkać. Najlepsze, co mogło spotkać naszego syna. Nie poddamy się i będziemy walczyć do końca.

Wszystkim, którzy zastanawiają się nad protokołem Cutlera powiem krótko: nie czekajcie, zacznijcie już jutro. Nie ma po prostu na co czekać! Dla tych wszystkich zmian, dla tej radości w sercu, gdy widzimy, że nasze dziecko zmienia się na lepsze, warto pójść drogą ACC. Wiadomo, że nie jest łatwo, nikt nie powiedział, że tak będzie. Wstawanie co weekend co 3-4h w nocy nie jest proste, gdy był to zawsze jedyny czas, kiedy człowiek mógł odpocząć od pracy. Ale w tym wszystkim jest sens. Bo nasze dzieci i ich zdrowie są najważniejsze. Dziękuję Wam za wsparcie, rady i słowa otuchy. Bez Was i tej grupy na pewno byłoby mi dużo ciężej uwierzyć w skuteczność chelatacji a przede wszystkim byłoby mi znacznie trudniej wziąć się w garść i ruszyć drogą po zdrowie mojego syna. Życzę Wam i Waszym dzieciom powrotu do zdrowia, ale też wytrwałości i samozaparcia. Będę dozgonnie wdzięczna Andiemu Cutlerowi za stworzenie tego protokołu. W moich oczach jest geniuszem. Pozdrawiam serdecznie.

Kamila Grośkiewicz, syn 9 lat (10 rund)

Kolejne historie już wkrótce…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Inne ciekawe wpisy

Podstawowe informacje o protokole Cutlera

Podstawowe informacje o protokole Cutlera

Posiadasz lub posiadałeś srebrne "ciemne" plomby (amalgamaty)? A może od lat Twój stan zdrowia pogarsza się bez wyraźnej przyczyny lub chorujesz na jakąś chorobę przewlekłą? Jeśli Twoja odpowiedź brzmi twierdząco na choć jedno z pytań to metale ciężkie mogą być przyczyną twoich problemów.