Minęło trochę czasu… Co dalej?

Strona głównaBlogMinęło trochę czasu... Co dalej?

Minęło trochę czasu od kiedy założyłem tą stronę i napisałem pierwszy wpis na blogu. Chciałem stworzyć stronę poświęconą zdrowiu, ale zabrakło mi zdrowia…

Woody Allen w swojej książce pt. „Woody według Allena” napisał:

Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.

Cytat ten jednym zdaniem streszcza całą historię moich planów i zapewne nie tylko moich :). Jednak mimo upływu tych kilku lat plan wciąż jest aktualny choć zmianie uległa jego forma. W ciągu tych kilku lat również ja uległem znacznej zmianie. Trudne doświadczenia wywierają duży wpływ na człowieka, skłaniają do refleksji i zmian. Mogę się tylko cieszyć, że tym razem zmiany te są dobre, bo nie zawsze tak było.

Co dalej?

Na początku chciałem stworzyć stronę opisująca różne terapie, natomiast aktualnie nie bardzo mam na to czas i energię. Teraz chciałbym skupić się głównie na ziołach, którymi interesuję się od wczesnej młodości. Używam ich od lat, ale cały czas czuję, że za mało wiem, że jest coś do czego jeszcze nie dotarłem, a ma to istotne znaczenie. Stosuję zioła z powodzeniem i doświadczyłem tego, jak skuteczne potrafią być i jednocześnie łagodne dla naszego organizmu. W przypadku leków konwencjonalnych jest trochę inaczej, są one pewne i silne w działaniu, ale siła ta ma często swoją cenę.

Podsumowując, aktualnie chciałbym się skupić na zgłębianiu wiedzy o roślinach i ich zastosowaniu w celach zdrowotnych. Całkiem możliwe, że równolegle od czasu do czasu część swojej uwagi poświęcę lekom tradycyjnym, które również mnie interesują i świetnie uzupełniają się z ziołami.

Postaram się w miarę możliwości zdawać relację z moich poczynań. Na chwilę obecną zajmuję się zdobywaniem książek w języku polskim poświęconym ziołom. Są to w głównej mierze książki stare, nie rzadko liczące sobie 70 lat i więcej. Przez dłuższy czas polowałem na nie na portalach typu allegro, olx, sprzedajemy itd. Natomiast duża część tych książek wydawana była w dość małych nakładach przez różne uniwersytety więc nie jest łatwo znaleźć je z drugiej ręki. Problem stanowią również koszty, ponieważ jeśli pojawiła się jakaś pozycja to często jej cena zaczynała się w okolicach 200 zł. Zakup nawet kilku takich książek to już spory wydatek jak dla mnie, a co dopiero kilkudziesięciu, ale… Problem częściowo rozwiązuje…

Skaner do książek

Zeskanowanie książki nie kosztuje nic poza czasem, który trzeba poświęcić. Teoretycznie trzeba tylko mieć skaner. Problem w tym, że niestety zwykłe skanery średnio nadają się do skanowania książek, a do skanowania starych książek to już w ogóle. Stare książki są delikatne, łatwo je zniszczyć, a marginesy wewnętrzne potrafią być bardzo małe. Można kupić specjalny skaner do książek, ale te tanie są kiepskie, a dobre bardzo drogie. Więc postanowiłem trochę pokombinować i porozmawiać z wujkiem google. O wynikach naszych konwersacji będzie można poczytać już niebawem 🙂

Powiadomienia
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x