Recenzja: Rozszyfruj Swoją Krew Wersja PRO

Dostałeś wyniki badań i znów nie wiesz o co w tym wszystkim chodzi? A może chciałbyś lepiej zrozumieć przyczyny leżące u podstaw tych zmian? Czy książka „Rozszyfruj Swoją Krew” może Ci w tym pomóc? W tej recenzji spróbuje odpowiedzieć na to pytanie.

O autorkach

Paulina Ihnatowicz

Paulina posiada tytuł magistra na kierunku Dietetyka, który uzyskała w Collegium Medicum UMK w Bydgoszczy. Jej specjalnością jest dietetyka kliniczna i sportowa. Posiada również tytuł licencjata na kierunku Administracja Zdrowiem Publicznym. Aktualnie poszerza swoją wiedzę, studiując online na amerykańskiej uczelni Functional Medicine University. Dokształca się również biorąc udział w szkoleniach poświęconych zdrowiu.

Jest współzałożycielką poradni MedFood, gdzie prowadzi szkolenia oraz udziela konsultacji, pomagając swoim podopiecznym odzyskać zdrowie i wziąć sprawy w swoje ręce. Prowadzi również szkolenia dla wielu innych firm i współpracuje z wieloma stowarzyszeniami promującymi zdrowy styl życia. Ponadto pisze artykuły dla polskich czasopism branżowych i występuje na licznych wydarzeniach oraz konferencjach dietetycznych.

Będąc jeszcze na studiach dowiedziała się, że choruje na autoimmunologiczne zapalenie tarczycy – Hashimoto i postanowiła zdobyć wiedzę potrzebną do walki z nią. Dziś Paulina czuje się świetnie i dzieli się swoją wiedzą oraz doświadczeniem w walce z tą i wieloma innymi chorobami.

Więcej informacji o Paulinie znajdziesz na stronie poradni MedFood
https://medfood.com.pl/wiecej-o-nas/paulina-ihnatowicz/

Emilia Ptak

Emilia również jest dietetykiem ze specjalnością dietetyki klinicznej i sportowej oraz posiada tytuł magistra z dietetyki, który uzyskała na tej samej uczelni co Paulina. Cały czas dokształca się biorąc udział w szkoleniach, aby być na bieżąco i jeszcze skuteczniej nieść pomoc swoim podopiecznym.

Jest współzałożycielką poradni MedFood, dla której prowadzi szkolenia oraz prywatne konsultacje dietetyczne. Piszę również artykuły dla polskich czasopism branżowych i występuje na licznych wydarzeniach i konferencjach dietetycznych. Podobnie jak Paulina, bierze udział w wielu akcjach promujących zdrowy styl życia w ramach współpracy z różnymi stowarzyszeniami.

Prywatnie również zmagała się z chorobą Hashimoto jeszcze jako nastolatka i doskonale poznała jej cienie. W walce z licznymi problemami zdrowotnymi, próbowała wykorzystać popularne zalecenia dietetyczne, które poznała na studiach. Niestety nie przyniosły one ulgi, lecz pogorszenie. I tak zaczęło się poszukiwanie metodą prób i błędów informacji oraz rozwiązań, które ostatecznie pomogły odzyskać Emilii zdrowie i radość z życia.

Więcej informacji o Emilii znajdziesz na stronie poradni MedFood
https://medfood.com.pl/wiecej-o-nas/emilia-ptak/

Pierwsze wrażenia

Gdy wziąłem książkę do rąk, pierwszą myślą jaka przyszła mi do głowy było skojarzenie z książkami Stephena Kinga, które mają bardzo podobne gabaryty – są małe i grube. Poczułem nawet tą ekscytacje nadciągającą przygodą i… mroczny dreszczyk tajemnicy :D. Chwilę zastanowiłem się nad okładką, która spodobała mi się już, gdy zobaczyłem zapowiedź książki na facebookowej grupie dziewczyn. Książka posiada miękką okładkę, co sprawia, że nie jest to nadmiernie ciężka cegła i można spokojnie zatopić się z nią w fotelu, zrelaksować i oddać ciekawej lekturze.

Po organoleptycznym rozpoznaniu przyszedł czas, aby przejrzeć spis treści i zorientować się w terenie nadchodzącej przygody. Z zapowiedzi myślałem, że książka będzie w całości poświęcona interpretacji wyników różnych badań. Jak się okazało omawia ona morfologie, lipidogram, wskaźniki czerwonokrwinkowe, włącznie z żelazem, ferrytyną, transferyną, TIBC, UIBC itd. oraz hormony tarczycy i nie tylko oraz kilka przeciwciał np. anty-TPO, anty-TG, czy TRAb. Jest to poradnik zdrowotny skoncentrowany na nauce interpretacji podstawowych badań, poświęcony w większości właśnie temu zagadnieniu, ale nie ograniczający się do niego. Znajdziemy tu również masę porad odnośnie zapobiegania i wspomagania przy chorobach, które możemy rozszyfrować z naszej krwi oraz informacji o przyczynach ich powstawania. A trzecia strona skrywa ładne podpisy Pauliny oraz Emilii, którymi zostały ozdobione preordery. To miła niespodzianka. Zaczynamy 🙂

Dwie wersje książki

Książka „Rozszyfruj Swoją Krew” została wydana w 2 wersjach – PRO oraz MINI. Jestem ciekawy, jak dokładnie wygląda wersja MINI, ponieważ osobiście posiadam jedynie wersje PRO i to właśnie jej dotyczy ta recenzja.

  • Wersja PRO zawiera dokładnie 800 stron i przeznaczona jest dla osób, które zawodowo zajmują się zdrowiem.
  • MINI zawiera ~400 stron i jest skróconą wersją, przeznaczoną dla osób dopiero zaczynających zgłębiać tajniki interpretacji wyników. Naturalnie jest też tańsza od wersji PRO.

Obie książki można zakupić w 3 różnych pakietach:

  • Pakiet Książka i Książka PRO, na które składa się książka oraz godzinny kurs „Rozszyfruj Swoją Krew”. Nie jestem pewien, czy kurs ten dodawany jest również do książki MINI, ale chyba tak.
  • Pakiet Rozszerzony i Rozszerzony PRO, w skład których wchodzi książka oraz webinar „Webinarium: ABC morfologii”
  • Pakiet VIP i VIP PRO, który składa się z książki oraz 3 webinarów:
    -Webinarium: ABC morfologii
    -Webianarium: ABC lipidogramu
    -Webinarium: Tarczyca – jak żyć z chorą tarczycą?

Krótki wstęp

Książka została napisana prostym językiem, dzięki czemu czyta się ją łatwo i szybko. Informacje zostały fajnie wypunktowane i nie brakuje grafik ułatwiających zobrazowanie omawianego zagadnienia oraz tabelek. Właściwie to jest ich naprawdę sporo! Tematy zostały opisane w przystępny sposób choć w moim odczuciu zabrakło trochę organizacji tekstu. Często jest omawiany jakiś temat, a kilkadziesiąt stron dalej temat ten znów jest poruszany i rozwijany. Sprawia to, że informacje wydają się być rozrzucone po książce. Duży problem stanowi odnalezienie konkretnych informacji, ponieważ książka nie posiada indeksu co dla mnie jest dużym minusem. Z organizacją treści bywa różnie, dlatego zawsze indeks jest ogromnym ułatwieniem, niestety tutaj go zabrakło.

Twoja tarczyca niedomaga? A może masz Hashimoto?

Albo to Hashimoto ma Ciebie? Niezależnie od odpowiedzi, jeśli masz problemy z tarczycą to ta książka jest dla Ciebie. Blisko 100 stron zostało poświęcone właśnie jej już na samym wstępie. Możesz liczyć na omówienie tematu od totalnych podstaw związanych z funkcjonowaniem, zalecanymi zmianami w diecie, suplementacje, farmakoterapie, opis chorób, przez diagnostykę, a nawet właściwe przygotowanie do niej, po analizę wyników. I to nie wszystko, ponieważ temat tarczycy przewija się w książce kilkakrotnie. To bardzo mocny rozdział w tej książce. Dziewczyny korzystają z różnych źródeł w poszukiwaniu wiedzy i to widać. Łączą wiedzę typowo akademicką z informacjami zza oceanu. Znalazłem jednak coś, co mi się nie spodobało. Dużo zostało napisane na temat niedoczynności, zauważalnie mniej o nadczynności i Zdecydowanie przez duże Z, za mało o guzkach autonomicznych i toksycznych. Oczekiwałem, że skoro książka została napisana przez autorytety to właśnie na poruszenie takich, rzadszych tematy mogę liczyć. Gdzie szukać takich informacji jeśli nie u osób, które specjalizują się w chorobach tarczycy? Podobnie z nadkrwistością. O niedokrwistościach mamy trochę informacji, a o nadkrwistości króciutko „bo jest rzadka”. A no i właśnie dlatego nie wolno traktować tego tematu po macoszemu! Bo to w szczególności ludzie z tymi rzadkimi problemami najbardziej potrzebują informacji.

„Winny czy nie winny?” Czyli odczarujmy cholesterol i lipidogram

Spodobał mi się również dział o lipidogramie, w którym można znaleźć wartościowe informacje, które nie należą do zbyt powszechnych, a właśnie takie informacje lubię i cenie sobie najbardziej. Dział zaczyna się od wprowadzenia w rolę cholesterolu i tego, jak to tak naprawdę jest z jego podniesionym poziomem oraz przyczyną leżąca u podstawy tego zjawiska i generalnie genezę jego wartości referencyjnych oraz nagonki. Później mamy standardowo HDL, LDL, TG, VLDL oraz nieco mniej standardowo wzmianka ox-HDL i ox-LDL. Homocysteina? Musi być i jest 🙂 Oraz coś zdecydowanie rzadszego, czyli informacje o wpływie chorób nerek na poziom cholesterolu. Ciekawe prawda? Nie taka tajemnicza informacja, ale jednak rzadko się o tym wspomina, a szkoda i plus za to dla dziewczyn.

Praktyka czyni mistrza, czyli as w rękawie książki „Rozszyfruj Swoją Krew”

Po części teoretycznej omawiającej dany temat, przechodzimy do części praktycznej, czyli interpretacji kilku wyników, które zostały przeanalizowane i omówione przez dziewczyny. Najbardziej byłem ciekaw właśnie tej analizy praktycznej przypadków i absolutnie się nie zawiodłem. To zdecydowanie moje ulubione części książki. Po zapoznaniu się z teorią, taka analiza naprawdę sprawia, że lepiej rozumiemy i potrafimy wykorzystać nową wiedzę. Co więcej, sprawia nam to niezwykłą frajdę! Warto również dodać, że wyniki omawiane są z uwzględnieniem wieku oraz płci, a więc ten sam wynik jest opisany zarówno dla osoby młodej jak i starszej. Bardzo mi się to podoba. Mam jednak wrażenie, że kilka wyników dla każdego rozdziału to w moim odczuciu trochę mało. Najważniejsze, że część praktyczna, na którą się składają absolutnie robią robotę i naprawdę pomagają lepiej przyswoić materiał.

Dwie ciekawostki?

Podczas lektury natrafiłem na dwie informacje, które szczególnie przykuły moją uwagę, a są nimi:

  • Witamina C to dobry chelator
  • Wlewy z ALA jako metoda detoksu

Zastanawiam się, co miały dziewczyny na myśli określając witaminę C chelatorem. Środki chelatujące tworzą trwałe wiązania z metalami ciężkimi, a witamina C z pewnością takich właściwości nie posiada. Jest dobrym i przydatnym w chelatacji antyoksydantem, ale z pewnością nie chelatorem.

Natomiast wlewy z ALA jako metoda detoksu. Tutaj byłbym BARDZO ostrożny, ponieważ ALA, czyli kwas alfa-liponowy w przeciwieństwie do witaminy C jest dobrym chelatorem, który przekracza barierę krew-mózg. Jeśli podamy go w pojedynczej dużej dawce osobie zatrutej rtęcią to dramat gotowy. ALA zmobilizuje duże jej ilości z tkanek i narządów, a gdy jego stężenie we krwi spadnie, zmobilizowana rtęć, która nie uległa związaniu lub wydaleniu, zostanie rozmieszczona w różnych tkankach organizmu, w tym naszym mózgu. Nazywa się to redystrybucją i wiele osób doświadczyło już jej przykrych efektów np. stosując powszechnie polecaną chlorellę i kolendrę w celu oczyszczenia z metali ciężkich. Dlatego uważam, że warto byłoby wspomnieć o tym, że nie należy wykonywać takich wlewów u osób, które mogą mieć problem z zatruciem rtęcią.

Czego możesz dowiedzieć się z tej książki?

  • Jak prawidłowo przygotować się do najczęściej zlecanych badań, w tym badań tarczycy
  • Jakie czynniki mają wpływ na zafałszowanie naszych wyników (będziesz zaskoczony ;-))
  • Poznasz podstawy fizjologii tarczycy
  • Poznasz choroby tarczycy, ich przyczyny, jak je diagnozować oraz jakie zmiany w diecie i suplementacji wprowadzić, aby sobie pomóc
  • Omawiając przyczyny chorób tarczycy zahaczysz o wiele popularnych tematów takich jak: nietolerancje pokarmowe, sibo, probiotyki, infekcje, ksenobiotyki, alergeny, witaminę D3, jod, selen itp., a więc będzie się działo
  • Poznasz kilka przepisów na środki czystości i kosmetyki ^^
  • „Usłyszysz” kilka słów o pozytywnym wpływie na tarczycę morsowania, kontaktu z naturą i uziemiania
  • Pojawią się również naltrekson i kannabinoidy
  • Dowiesz się jaki wpływ na skład naszej krwi mają pewne związki odżywcze i co się dzieje, gdy dostarczamy ich za mało
  • Poznasz kilka częstych chorób krwi i nauczysz się je rozpoznawać w wynikach
  • Poznasz podstawy funkcjonowania składników morfotycznych krwi, czyli m.in. erytrocytów, leukocytów, limfocytów, płytek krwi itd.
  • Spróbujesz kilku ciekawych i smakowitych przepisów, a przynajmniej mam taką nadzieję!
  • Ujrzysz cholesterol z bardzo ciekawej perspektywy i dowiesz się, kiedy jest go za dużo, a kiedy za mało oraz co ma wpływ na jego poziom i dlaczego sam cholesterol to nie wszystko
  • O funkcjach cholesterolu i lipoprotein też będzie 😉
  • Nauczysz się interpretować wyniki lipidogramu
  • Poznasz zalecenia odnośnie częstotliwości wykonywania rożnych badań dla różnych przedziałów wiekowych oraz płci

I… Można by tak jeszcze długo. W końcu to 800 stron!

Podsumowując

Książka jest naprawdę dobra i bez wątpienia warto ją przeczytać, a nawet warto do niej wracać ze względu na dużą ilość podstawowych i jakże ważnych informacji z zakresu diagnostyki choć nie tylko. Profesjonaliści, którzy na bieżąco zgłębiają tematy poruszane w tej książce raczej nie znajdą tu zbyt wielu nowych informacji. Natomiast bez wątpienia zachwyci ona osoby stawiające swoje pierwsze kroki w dziedzinie zdrowia. Choć podróż przez krainę wiedzy spisanej na kartach wersji PRO może być dla nich momentami trudna ze względu na brak rozwinięć skrótów lub ich rozwijanie i wyjaśnianie kilkadziesiąt stron dalej. Nie mniej, jest to bardzo wartościowy poradnik dla początkujących adeptów nauki o zdrowiu. Książka „Rozszyfruj Swoją Krew” jest dla mnie w ścisłej czołówce książek, które warto przeczytać jeśli interesujesz się zdrowiem.

Wracając do pytania, od którego zacząłem tą recenzje – Czy książka ta może pomóc w rozszyfrowaniu tajemniczych skrótów i cyferek na wynikach naszych badań? Zdecydowanie tak choć oczywiście nie jest ona w stanie zastąpić wiedzy i doświadczenia specjalisty, z którego pomocy zawsze warto skorzystać w razie wątpliwości. Pomoże ona również uniknąć błędów w przygotowaniu do badań co jest niezwykle ważne. Ostatecznie książka tak naprawdę warta jest tyle, ile jesteś w stanie się z niej nauczyć. Książka ta ma w tym zakresie duży potencjał, ale o tym jak duży, możesz przekonać się tylko w jeden sposób 🙂

Link do strony, na której można zakupić obie wersje książki: https://twojakrew.com/

P.S.

Na końcu książki znajduje się mały prezent od dziewczyn dla każdego czytelnika 😉

A tak wygląda ta cegiełka 😀

Książka Paulina Ihnatowicz Emilia Ptak Rozszyfruj Swoja Krew Wersja PRO

 

Wszystkiego dobrego!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Inne ciekawe wpisy

Podstawowe informacje o protokole Cutlera

Podstawowe informacje o protokole Cutlera

Posiadasz lub posiadałeś srebrne "ciemne" plomby (amalgamaty)? A może od lat Twój stan zdrowia pogarsza się bez wyraźnej przyczyny lub chorujesz na jakąś chorobę przewlekłą? Jeśli Twoja odpowiedź brzmi twierdząco na choć jedno z pytań to metale ciężkie mogą być przyczyną twoich problemów.